2008-05-05 00:05:28

śmierć to tylko część życia... - ta łatwiejsza...

2008-04-22 09:49:13

"Miłoć jest spełnieniem, nie oczekiwaniem"

2007-12-15 14:55:52

Choroba wiele odbiera człowiekowi. Ostatnio jest dość ciężki okres. Ja cały czas pomimo przeszkód staram się usilnie znów zacząć chodzić. Cały czas po drodze jakieś nieprzewidziane przeszkody. Czarek coraz bardziej zaabsorbowany w pracę, prawo jazdy, weekendowe zjazdy. Widzimy się mało. Zbyt mało. Kiedyś bardzo mnie to bolało. Teraz też boli ale jakoś inaczej... bardziej obojętnie. Raczej z góry nie oczekuję, że się zobaczymy niż wyczekuję na spotkanie. To chyba źle. On przychodzi - na ogół zmęczony - obejrzy fakty jak na nie zdąży zrobi niezbędne rzeczy przy mnie i jedzie. A mnie brakuje ciepła, czułości, dotyku, uśmiechu, pocałunku, oddechu. Aseksualność - fakt - jestem chory. Chory jest aseksualny ale czy to znaczy, że nie można marzyć by zamknąć oczu i wtopić się w ciepło i delikatność warg partnera, by przelać swoje wnętrze w jeden namiętny i ciepły pocałunek? Każdy statek spotyka sztormy, flauty, głębokie otchłanie i płycizny... gdzie tym razem nasz wyląduje? Update Od wczoraj uzupełniam wpisy na nasza-klasa.pl bo okazało się, że miałem 52 zaproszenia :) Przeglądam zdjęcia opisy - to moja żona, mój mąż, pracuję jako ..., mam wrażenie że każdy ma takie uporządkowane życie. Moje się zdaje takie ciągle niepewne, takie nie stabilne i niestałe. Coś mam a za chwilę już tego nie ma. Coś osiągnę - okazuje się, że to nic nie znaczy lub nie mogę się z tego cieszyć. Chyba dopadł mnie jakiś typ apatii. Mam wrażenie, że jestem nikim. Że nic nie znaczę, że nic nie mam i nic nie osiągnąłem. Że te kilka osób które twierdzą inaczej tylko starają się bym nie stracił wiary... Czym jestem taki wyjątkowy. Czym się wyróżniam by móc powiedzieć, że to co robię ma sens?

ragazzaccio
Linki
Znam osobiście:
dzieciak
viziato
jen
rasmus
Czekam na poznanie:
nicodeodemus
szekspir
kasztan
n4e1